mail: kontakt@najlepszyaloes.pl
tel. 730 268 915
jak wygląda oczyszczanie organizmu

Jak wygląda oczyszczanie organizmu?

Jak wygląda oczyszczanie organizmu?

Dzisiaj dzień szósty oczyszczania organizmu z toksyn. Po drugim i trzecim dniu, które były wyzwaniem, każdy kolejny jest już zupełnie normalny. Czujemy się oboje dobrze, mamy więcej energii. Ja zauważyłam, że muszę założyć pasek do ulubionych jeansów bo spadają. W ramach ruchu mobilizującego układ immunologiczny wybraliśmy się na wycieczkę rowerową do lasu. Przejechaliśmy około 10 kilometrów. Trochę było górek po drodze chociaż jeździliśmy wyznaczonymi, leśnymi drogami. Było pięknie, lubię oddychać rześkim, świeżym powietrzem. Ptaki teraz tak pięknie śpiewają. Wystraszyliśmy kilka saren i jelonków. Las nie przejmuje się i nie wie o pandemii covid19. Idzie swoim torem i można wśród zieleni też na trochę o tym zapomnieć.

Wczoraj jedliśmy z Jankiem pyszny gulasz – groszek zielony, bataty, soczewica z passatą pomidorową podane z białą kaszą gryczaną. Ponieważ pracujemy w ciągu dnia, zabieramy pojemniki z jedzeniem. Posiłek ma mieć 600 kalorii. Dzień wcześniej jedliśmy kotleciki kalafiorowe z sałatą z rukoli, kukurydzy i pomidorków koktajlowych, polane sosem musztardowo-cytrynowym. Jedzenie przygotowujemy na dwa dni, żeby mniej czasu spędzać w kuchni. Na siódmy i ósmy dzień planujemy gulasz z buraków.

Napiszę za jakiś czas artykuł o jedzeniu, które od drugiego dnia detoksu aloesowego mamy w menu. Dzisiaj chciałabym Tobie opowiedzieć o czymś innym.

Zaproszę słonia do pokoju czyli opowiem o tym, co może być mało przyjemne w trakcie oczyszczania.

Przede wszystkim musimy sobie uświadomić, że mamy dwie opcje do wyboru – oczywiście, możemy pozwolić żeby dalej sobie w nas były i nadal znosić wszystkie skutki tego. Nikt nas nie zmusza, żeby cokolwiek z tym robić. Nie możemy się jednak łudzić, że to będzie miało na nas korzystny wpływ. Długofalowo będziemy się czuć źle i coraz gorzej.

Druga opcja to wybór najlepszego dla siebie sposobu usuwania toksyn z organizmu. Jest ich bardzo wiele – od takich inwazyjnych do układu pokarmowego po trwające długo czy kontrowersyjne.

Ja dla siebie wybrałam taki, który jest najbardziej dopasowany do mnie i mojego stylu życia. Jest prosty, możliwie łatwy do przejścia dla osoby, która jednocześnie pracuje. Nie zaburza specjalnie normalnego rytmu dnia.

Jeśli już wybierzemy jednak wiosenne czy jesienne porządki, reset ciała i ducha przy okazji, musimy się liczyć z tym, że sukces ma też cenę. To nie jest tak, że połkniemy magiczną pigułkę, cary-mary i gotowe. Dbanie o ciało ma charakter długofalowy i podobnie na efekty trzeba poczekać. Z resztą odczuwanie skutków negatywnego stylu życia czyli droga w drugą stronę, też nie pojawia się od razu. Trzeba na to zapracować.

Kiedy zadziało się tak, że nasze ciało wygląda jak plaża po sztormie, pełne butelek, reklamówek i innego rodzaju śmieci, to trzeba zrobić z tym porządek. Trzeba przywrócić ład, harmonię i piękno po horyzont. Dzięki temu cały ekosystem naszego wnętrza będzie działał prawidłowo.

Pojawiło się już pewnie w Twojej głowie pytanie Jakie są te przykre objawy oczyszczania się organizmu?

Ważne jest, że to co napiszę, dotyczy zdrowych osób.

Osoby, które zmagają się z jakąkolwiek przewlekłą chorobą albo biorą leki, ważne, żeby skonsultowały się ze swoim lekarzem. Powtarzam to bardzo często. Leki mogą mieć skutki uboczne a często nie wolno ich łączyć z czymś innym na własną rękę, bo mogą zachodzić w ciele niepożądane reakcje chemiczne.

Jakie mogą być trudności do pokonania dla osób zdrowych, które wybierają aloesowe oczyszczanie organizmu z toksyn? (o ile wiem, to każde, nie tylko aloesowe 😉 )

Pamiętaj koniecznie o tym, że każdy z nas jest inny. W inny sposób żyje, różnie się odżywia, pracuje, porusza. To w jaki sposób zapracowaliśmy wcześniej na stan naszego ciała ma oczywiście wpływ na to, jak będziemy przechodzić oczyszczanie. Nasze doznania i przebieg oczyszczania może być od siebie różny. Jedni przejdą go gładko i spokojnie a dla innych to będzie walka z samym sobą.

Co może się wydarzyć chociaż wcale nie musi?

-Możemy czuć głód.

Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy pomijamy któryś z etapów albo nie pilnujemy czasu. Warto pić nawet więcej wody niż zapisano w programie, jeśli damy radę. Przy mocniejszym uczuciu głodu warto popijać letnią wodę. Można też sięgnąć po przekąski z listy dozwolonych.

-Ból głowy, osłabienie.

Pierwszego i drugiego dnia możemy czuć ból głowy, mięśni. Zachęcam za każdym razem, żeby jeszcze przed rozpoczęciem oczyszczania wypić litr albo dwa aloesu w ciągu kilku tygodni wcześnie. Chodzi o to, żeby organizm przygotować. Potem może być lżej w trakcie oczyszczania. Dwa pierwsze dni warto w trakcie detoksu pozwolić sobie na drzemki nawet w ciągu dnia. Dwa pierwsze dni to taki wstrząs, restart ciała. W kolejnych dniach sytuacja już powinna się normować.

Jakie mogą być powody złego samopoczucia? Bardzo wiele jest przyczyn – od odstawienia używek, kawy czy papierosów po nawet słodyczy o które domaga się nasz mózg.

Sprawdź też, czy nie ćwiczysz zbyt dużo. Nie forsuj się, szczególnie w dwa pierwsze dni.

-Mdłości, bóle brzucha

Czego nie trzeba się obawiać? Nie słyszałam o specjalnych sensacjach ze strony układu pokarmowego, rozwolnieniach itp. Zdarza się porządny, mocny stolec. Może mieć dziwny kolor a prawie na pewno będzie w nim dużo śluzu. Większość toksyn, jeśli tylko pijemy odpowiednią ilość wody, wypłukana z nas zostanie wraz z moczem. To nerki nas przefiltrują. Przy problemach z wypróżnianiem sprawdźmy koniecznie, czy pijemy tyle wody, ile trzeba a może my po prostu potrzebujemy jej więcej? Warto pić wodę letnią. Polecam też ciepłe okłady na brzuch z letniego termofora.

-Wysypki, krosty

Mogą się zdarzyć, tutaj znowu dzieje się tak wtedy, gdy wody jest zbyt mało, to aloes i tak działa – tyle że toksyny zamiast z moczem wydalane są przez skórę. Jakie jest na to rozwiązanie? Bardzo proste – woda.

-Koszmarne sny w nocy

Jestem osobą, której zazwyczaj nic się nie śni. Czasami pojawiają się w mojej głowie pomysły albo rozwiązania. To się dzieje kiedy zasypiam albo już budzę. Sen mam mocny i nic w tym czasie zazwyczaj nie śnię. Koszmary zdarzyło mi się mieć tylko kilka razy w życiu i to najczęściej właśnie w trakcie oczyszczania.

Zadbaj o to, żeby pójść spać najlepiej w okolicy godziny 22-giej jeśli tylko możesz. Dzięki temu koło 23-ciej będziesz już spać mocno. Sen w tych godzinach ma bardzo silne właściwości regenerujące. Wiem, to jest dla wielu z nas trudne. Sama też jestem sową i około północy mam znowu dużo energii. Zauważyłam, ze jeśli koło 22-giej dopilnuję, żeby się położyć to śpię o wiele lepiej i rano budzę się wypoczęta.

Dobrze jest poczytać albo posłuchać coś miłego, dla równowagi. Może to być śpiew ptaków czy szum lasu albo wody w Bałtyku, kropelek deszczu uderzających o szybę. Może lepsza będzie dla Ciebie np. muzyka indiańska?

Zadbaj, żeby pościel była ciepła, miła w dotyku. Wybierz swoją ulubioną, ciepłą piżamę. Możesz założyć skarpetki, które nie uciskają kostek. Warto też zasłonić oczy opaską. Dzięki temu lepiej odpoczywamy w całkowitej ciemności.

Nasz organizm bardzo potrzebuje prawdziwej ciemności w trakcie snu a zazwyczaj nie jest to możliwe bo akurat ktoś z rodziny nie chce zgasić światła w innym pomieszczeniu czy wpada przez okno światło uliczne.

Niektórzy lubią też stepery w uszach. Chociaż jeśli wcześniej nie doświadczyłeś snu w całkowitej ciemności i ciszy to nie polecam. Przetestuj, czy to coś dla Ciebie dużo przed oczyszczaniem albo po.

Nie wypijaj dużej ilości wody przed samym pójściem do łóżka. Wypicie za dużej ilości wody sprawi, że będziesz niespokojna nawet w normalnym czasie a co dopiero teraz.

Pozbądź się z miejsca w którym śpisz wszystkich urządzeń elektrycznych, które mają diody i świecą. Telefon najlepiej też niech na noc zostanie w innym pomieszczeniu.

Niektóre osoby mają uczucie zimna

Ciało wychładza się w czasie detoksykacji. To dlatego program jest tak opracowany, żeby od drugiego dnia już były posiłki mające formę stałą a nie tylko płyny a także dodano rozgrzewający Therm. Bardzo ważne, żeby pilnować jego przyjęcie na czas. Możesz pójść na saunę albo wziąć ciepłą kąpiel z ulubionym olejkiem aromaterapeutycznym. Mi energii dodaje olejek ze skórki cytryny. Wystarczy kropla czy dwie – nawet zostawiona na rękawie bluzki. Pamiętaj, że naturalne olejki mają swoją cenę – wyobraź sobie ile trzeba wycisnąć soku ze skórki cytryny, żeby wypełnić olejkiem flakon. Tutaj nie ma miejsca na chemiczne odpowiedniki czy uzupełnianie innymi dodatkami. Jeśli mają być zdrowe a nie toksyczne to mają też dobrą cenę. Nie są tanie.

Pamiętaj, że każdy ruch do którego się w tym czasie zmotywujesz, będzie skutkował wydzielaniem się ciepła. Poczujesz się lepiej, jeśli popływasz czy pospacerujesz.

Warto pozbyć się metali ciężkich, pasożytów, grzybów, złogów jelitowych. To są te śmieci, które zaśmiecają piękną plażę naszego ciała. Po 9 dniach plaża może już wyglądać o wiele lepiej.

Dzięki temu Ph ciała się wyrówna. Organizm się nawodni. Pozbędziesz się kwasu moczowego i mlekowego. W jelitach wytworzy się lepsze środowisko dla korzystnych bakterii jelitowych. Po oczyszczaniu dla ich dobra warto dodać probiotyk, żeby uzupełnić braki w niedoborach flory bakteryjnej. Metabolizm podniesie się wewnątrz komórek. Uzupełnione też będą niedobory minerałów i witamin.

Niektórzy mają ochotę poużalać się nad sobą. Mówią, że aloes im nie smakuje, że mają odruch wymiotny. To też może się u niektórych osób zdarzyć. Nie daj się wymówkom. Wszystko możemy sobie wytłumaczyć. Warto o siebie zawalczyć, nawet jeśli kilka dni będzie trudniej. Jeśli ty tego nie zrobisz, to kto to zrobi?

Wiele leków i kuracji wcale nie ma dobrego smaku ani się po nich dobrze nie czujemy. W porównaniu do nich aloes jest ambrozją a przede wszystkim ma bardzo dużą zaletę – jest z natury i działa.

Niektórzy uwielbiają smak aloesu a inni mniej. Ja osobiście najbardziej lubię aloes z dodatkiem brzoskwini. Janek lubi pic czysty miąższ aloesowy.

W trakcie oczyszczania oboje pijemy czysty miąższ w żółtym kartoniku.

Kiedy ustawisz kompas na zdrowie długofalowo to pamiętaj, że nawet kiedy czasem jest trudno, to to minie a nagroda będzie bardzo cenna. Bo niewiele spraw jest cenniejszych w życiu od zdrowia prawda? A to, że zdrowie mamy tylko jedno a reklamacji nikt nie uwzględni to pewne.

Pozdrawiam Cię ciepło,

przesyłam dużo dobrej energii,

życzę wielu powodów do uśmiechu

i trzymaj się

Marzena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *